Networking? Twoja najlepsza inwestycja!

 

O, znów tu jesteś!

Cieszę się, że kolejny raz odwiedzasz Dajjoba i czytasz mój wpis. Dlatego też otworzę się przed Tobą i zdradzę Ci swoją małą tajemnicę

Nie lubię pająków, naprawdę. Mają dużo nóg i generalnie nie należą do najbardziej urokliwych zwierząt. Nie mniej jednak posiadają jedną supermoc. Jaką? Budowania sieci, oczywiście! Powiem Ci więcej – Ty również możesz stać się swoistym Spider-Man’em. W jaki sposób możesz to zrobić? Dowiesz się już za chwilkę. 🙂

NETWORKING, NETWORKING…

W życiu każdego szanującego się kreatora własnej marki nadchodzi taki moment, kiedy trzeba przyswoić odrobinę teorii. To jest właśnie ten czas, lecz obiecuję Ci, że przejdziemy przez to w miarę szybko i…bezboleśnie.

Bardzo mądra Encyklopedia Zarządzania mówi nam, że: „networking to nawiązywanie kontaktów i utrzymanie pozytywnych relacji w celu wymiany informacji oraz wzajemnego wsparcia w sferze zawodowej; to pielęgnacja znajomości aby móc w razie potrzeby zwrócić się z prośbą o pomoc do konkretnej osoby, która może i chce to zrobić”. Osobiście wolę jednak dużo łatwiejszą definicję D. Schawbela, który twierdzi, że networking to po prostu: „sztuka nawiązywania kontaktów poprzez rozmowę, zarówno w internecie, jak i poza nim”. Warto przy tym wspomnieć o pewnym nurcie networkingu, jakim jest networking społecznościowy. Na czym on polega? Jak sama nazwa po części wskazuje na budowanie sieci kontaktów w wirtualnym świecie w oparciu o interakcję między użytkownikami.

Networking charakteryzuje się ponadto 5 cechami, bez których nie moglibyśmy mówić o efektywnym kreowaniu własnej „pajęczyny”. Są nimi:

  1. Długofalowość – bo w końcu im dłużej kogoś znasz tym większą masz podstawę do nawiązywania kontaktu;
  2. Procesowość – czyli nieustanne działanie, ponieważ Twoja sieć kontaktów musi ciągle się tworzyć i rozbudowywać;
  3. Systematyczność – to nic innego, jak pielęgnowanie znajomości, co jest niewątpliwie dużo trudniejsze od ich nawiązywania;
  4. Wzajemność – bo zdecydowanie najważniejszym sposobem by prowokować do dawania, jest…dawanie;
  5. Zaufanie – cecha wręcz nadrzędna, ponieważ nikt nie poleci Cię ani Ci nie pomoże, jeśli nie obdarzy Cię uprzednio zaufaniem.

A PO CO KOMU NETWORKING?

Brutalna prawda jest taka, że ludzie mają w zwyczaju prowadzić networking jedynie wtedy, gdy są aktywnymi poszukiwaczami pracy. Nie jest to jednak dobra praktyka, bo wówczas już na pierwszy rzut oka widać, że chodzi jedynie o otrzymanie korzyści w postaci informacji czy rekomendacji. Dlatego też trudno się dziwić, że w takiej sytuacji niewiele osób będzie gotowych do dołożenia wszelkich starań by faktycznie pomóc, ponieważ nikt nie lubi czuć się wykorzystywany.

Moim skromnym zdaniem, swoją sieć kontaktów powinieneś budować każdego dnia. Dlaczego? Ponieważ cała sztuka networkingu polega właśnie na tym, aby czerpać z codziennych doświadczeń dotyczących relacji z ludźmi, którzy żyją dookoła Ciebie i z którymi masz częsty kontakt, bo tak naprawdę nigdy nie wiesz, kiedy z pozoru nic nie znacząca znajomość może okazać się początkiem czegoś wspaniałego.

Mnóstwo razy śmiałam się z mojej mamy, która w osiedlowych sklepikach, wychodząc tylko po chleb, spędzała tam ze dwie godziny. Teraz już wiem, że tkwi w niej prawdziwy geniusz networkingu! Doskonale wie, że mąż Pani Eli z warzywniaka ma mieszkanie w Kairze, dzięki czemu ma szansę na wakacje za pół ceny. Ma pełną świadomość tego, że syn Pani Oli z zabawkowego jest chirurgiem, więc gdyby coś jej się tylko stało może się umówić na prywatną wizytę bez żadnych kolejek. Robiąc kolejne zakupy, zagadała się przy kasie z sąsiadką z osiedla, która z kolei zna kolegę kierownika z jej pracy. Gdyby zatem mama chciała awansować, mógłby w jej intencji szepnąć dobre słówko przedstawicielom wyższego szczebla zarządzania. Ten medal ma też drugą stronę – moja rodzicielka zna mnóstwo osób, które z kolei mogą okazać się pomocne dla Pani Eli, Pani Oli oraz sąsiadki z osiedla. Co ciekawe – jej networking jest zupełnie nieświadomy, bo nawet zapytana o to pojęcie, nie potrafiłaby go wyjaśnić. 🙂

Skupmy się jednak na studenckim aspekcie networkingu…:)

Jeśli jesteś aktualnym studentem – nawiązuj tyle kontaktów ile się da, bo sytuacja temu wręcz sprzyja! Otacza Cię mnóstwo ludzi: znajomi z uczelni, wykładowcy czy nawet praktycy, którzy okazjonalnie prowadzą zajęcia. Czerp z ich wiedzy i doświadczenia, jak najwięcej. Nie bój się nawiązywać rozmowę, zadawać pytania oraz prosić o dane kontaktowe, bo robiąc to inwestujesz w swoją przyszłość. W końcu bowiem opuścisz uczelniane mury, a wówczas nawiązane kontakty okażą się wręcz nieocenione. Być może praktyk, który gościnnie prowadził wykład zapamięta Cie z ciekawej dyskusji, którą z nim prowadziłeś po zakończeniu zajęć i doceni Twój potencjał, oferując Ci staż w swojej firmie? Albo Twój kolega ze studiów otworzy własną działalność i będzie potrzebował speca w danej dziedzinie, a wtedy na myśl przyjdziesz mu właśnie Ty, bo często dyskutowaliście na ten temat podczas przerw? Nie trać więc swojej szansy na satysfakcjonującą przyszłość i zacznij inwestować w networking już dziś! 

Mam nadzieję, że załapałeś bakcyla na networking i chętnie poznasz kilka porad, jak z sukcesami tworzyć własną sieć kontaktów. Przedstawię Ci je już w następnym tygodniu, więc…nie przegap kolejnego wpisu! 😉 

Źródła, do których warto zajrzeć:

Do zobaczenia niebawem! 🙂 

 

6 thoughts on “Networking? Twoja najlepsza inwestycja!

  1. Wydaje mi się, że jest to proces dużo bardziej skomplikowany. Będąc na Erasmusie w Szwecji, zdałam sobie sprawę, jak bardzo naiwnie podchodziłam do kwestii networkingu, Wydawało się, że kiedy poznam odpowiednich ludzi, będę utrzymywać z nimi stałe kontakty, a nawet bliższe relację będzie mi dużo łatwiej po prostu tam „żyć”. Nie wiem czy kiedykolwiek ktos podjął wątek wpływu różnic kulturowych w networkingu, ale wydaje mi się to bardzo ważny aspekt. Dla przykładu powiem, że mój kuzyn który wychowywał się własnie w Szwecji posiadając polskie nazwisko, próbując rozkręcić firmę naprawdę miał pod górkę. Kiedy nazwisko zmienił na szwedzko brzmiące, było mu dużo łatwiej budować relację – tworzyć sieci networkingowe.
    Jakkolwiek absurdalnie by nie brzmiał wyżej podany przykład, wydaje mi się, że networking nie jest pojęciem uniwersalnym, i nie chodzi kulturowe/etniczne uprzedzenia, tak mi się wydaje. Może znacie jakąs pozycję na ten temat do polecenia?

    Pozdrawiam

    • To prawda, że networking do prostych zagadnień nie należy. Ten wpis stanowił swoisty wstęp do tej tematyki, która oczywiście będzie z tygodnia na tydzień rozwijana. 😉 Bardzo fajnie, że napisałaś o przykładzie ze Szwecji. Budowanie sieci kontaktów w innym kraju jest dużo trudniejsze właśnie z uwagi na różnice kulturowe. To, co w naszym kraju możemy uznać za pożądane w innym może odstraszać od nas ludzi. Mogę Ci polecić książkę pt. „Siedem wymiarów kultury” autorstwa Charles’a Hampden-Turner’a i Alfonsa Trompenaars’a. Są w niej opisane różne aspekty kulturowe i obyczaje poszczególnych państw. Z tej książki można wysnuć wiele wniosków, które przydadzą się podczas networkingu. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s