Twoja marka w social mediach, cz. 1. :)

Nie ma Cię w social mediach? Nie istniejesz! Tak oto głosi smutna, życiowa prawda. Czy tego chcesz czy nie – w procesie budowania marki osobistej nie możesz pominąć wszechmocnego internetu. Zamiast jednak głośno wyrażać swoje niezadowolenie z tego faktu – poznaj zalety globalnej sieci i dowiedz się, jak możesz ją wykorzystać do realizacji swoich celów. 🙂

SOCIAL MEDIA MAJĄ MOC!

Podoba Ci się powyższa infografika? Mi również! A wiesz dlaczego? Ponieważ w przystępny sposób przedstawia ogromny potencjał drzemiący w mediach społecznościowych oraz ich dotychczasowy (ogromny!) zasięg.

Facebook, Google +, Instagram, LinkedIn, Pinterest czy Twitter to portale, które z pewnością znasz, jeśli nie z praktycznego użytku, to ze słyszenia. Założę się, że posiadasz konto na co najmniej jednym z nich. I bardzo dobrze, bo to dobry punkt wyjścia do kreowania marki osobistej w internecie.

GDZIE BYĆ, A GDZIE NIE BYĆ? OTO JEST PYTANIE!

Wiesz dobrze, że media społecznościowe nie ograniczają się do portali, przedstawionych na infografice, choć niewątpliwie to właśnie one dominują w XXI wieku. W praktyce mamy do czynienia również z ogromem portali o zasięgu krajowym, jak np. Goldenline czy Nasza Klasa oraz z pokaźną liczbą miejsc w sieci o charakterze rozrywkowym i randkowym, które dumnie reprezentuje Sympatia. Poszukiwanie miłości nie jest jednak tematem naszych rozważań (przynajmniej na razie 😉 ).

Zanim więc przystąpisz do budowania swojej marki osobistej w wirtualnym świecie musisz zastanowić się – gdzie warto być, a gdzie nie. Dlaczego? Ponieważ obecość w każdym z możliwych portali społecznościowych to tak jak posiadanie syrenki Arielki – ani tego nie zjesz, ani nie…wykorzystasz w pełni.

Jaka jest zatem recepta na silny brand w social mediach? Adekwatny dobór portalu do branży, w której działasz lub do której aspirujesz! Jeśli trudnisz się działalnością artystyczną – dajmy na to, że jesteś początkującym projektantem mody, warto abyś zaistniał na Pintereście i Instagramie (który w USA wyprzedził już Twittera i plasuje się w rankingach tuż pod Facebook’iem) oraz naturalnie na Fejsie. Z kolei jeśli jesteś nastawiony stricte na biznes, np. jesteś właścicielem startup’u o dużym potencjale rozwojowym – nie może Cię zabraknąć na LinkedIn, Facebooku lub Twitterze. Natomiast jeśli dopiero stawiasz pierwsze kroki na swojej ścieżce kariery z pewnością warto abyś zaistniał ze swoim profilem na tzw. portalach profesjonalnych, takich jak: Profeo, Linkedin czy Goldenline.

WUJEK FACEBOOK…

Posiadasz już swoje konto na Facebooku? Nie? Ups…właśnie strzelasz sobie w stopę. Bez względu na to czy uważasz popularnego Fejsa za złodzieja czasu i danych osobowych – warto na nim być, serio. Zwłaszcza kiedy planujesz karierę w marketingu, ale nie tylko. Podam Ci prosty przykład z własnego podwórka. Załóżmy, że jesteś studentem i masz zrobić projekt w grupie na następne zajęcia. Wszyscy z owej grupy, oprócz Ciebie, posiadają konto na Facebooku. No i niestety w tym momencie stanowisz dla nich lekki balast. Dlaczego? Ponieważ komunikacja z Tobą staje się potencjalnie problematyczna. Na Facebooku każdy może dołączyć do czatu i ustalić wszystko w czasie rzeczywistym, a na uzgodnienia z Twojej strony trzeba nieco poczekać, bo akurat nie wszedłeś na pocztę lub nie zauważyłeś SMS…W dodatku uwierz mi na słowo, że pracownicy działu HR zaraz po tym, gdy zainteresuje ich Twoje CV, będą chcieli sprawdzić Twój profil na Facebooku. Jeśli go nie znajdą zaczną myśleć, że coś jest z Tobą nie tak lub, że masz coś do ukrycia. Smutne, ale prawdziwe.

Na Facebooku warto być! Czemu ach czemu? Ponieważ dzięki temu medium o globalnym zasięgu masz szansę:

  • nawiązywać i podtrzymywać relacje z ludźmi z podstawówki, gimnazjum, liceum, studiów itd., itp. (kto wie, może ktoś z nich jest właścicielem firmy lub pracuje w przedsiębiorstwie, które właśnie poszukuje kogoś takiego, jak Ty? ;>),
  • posiadać stały dostęp do najświeższych informacji podchodzących od marek, które lubisz, podziwiasz lub które Cię inspirują,
  • stworzyć FanPage oraz podglądać FanPage’s konkurencji (bo dobry benchmarking nie jest zły 😉 ),
  • udzielać się w grupach i na FanPage’s tematycznych (co pomoże Ci wykreować osobistą markę),
  • pokazać siebie (bo jesteś wyjątkowy i nie ma sensu tego przed światem kryć),
  • otworzyć własny sklep on-line (serio, na Facebooku jest już taka opcja!).

Zanim więc odrzucisz definitywnie Facebooka, rozważ obiektywnie wszystkie za i przeciw obecności na tym portalu społecznościowym. Mam nadzieję, że liczba plusów zniweluje ewentualne minusy i już wkrótce pochwalisz mi się swoim kontem na fejsie, jeśli jeszcze go nie posiadasz. 🙂

Ups…znów sie rozpisałam. Dlatego dziś już nie będę Cię męczyć. Wrócę tu jednak niebawem by powiedzieć Ci na co zwrócić uwagę przy tworzeniu profili na Facebooku oraz na portalach profesjonalnych. Nie możesz tego przegapić!

Jeśli masz do mnie pytania, pisz śmiało na: dagmarapakulska@gmail.com. Jeśli chcesz – spotkajmy się także na Fejsie. 😉

Do wtorku! 😉 

Reklamy

2 thoughts on “Twoja marka w social mediach, cz. 1. :)

  1. Jakże się z tym zgadzam! Pracowałam z kolesiem na studiach który nie miał Fejsbuka, a projekt dotyczył opisania działań marketingowych w sm. No i skończyło się na tym, że siedziałam i dziergałam sama, bo jaśnie książe był poza zasięgiem przez telefon, a na maila nie odpowiadał…..

    • Tak się niestety zdarza. Miejmy nadzieję, że więcej osób zrozumie, że niekiedy warto się dostosować do trendów. Można być przy tym wiernym sobie. Jeśli ktoś już naprawdę nie chce utrzymywać kontaktów przez Facebooka, zawsze może otworzyć fikcyjne konto. 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s